Trzy mało znane fakty z życia Rafała Trzaskowskiego

Advertisements

Kim był Trzaskowski w dzieciństwie?

Rafał Trzaskowski już był badboy’em na ekranie TVP trzy dekady temu! Wiadomo o nim, że jest warszawiakiem i czuje się duchowo związany z tym miastem. W swoim spocie wyborczym „Mój Dom” możemy oglądać fragment serialu telewizyjnego „Nasze podwórko”. Kandydat na prezydenta za pomocą Instagrama podzielił się fotografią z zeszłorocznego Dnia Dziecka. Teraz zdjęcie powróciło do obiegu internetowego z okazji najnowszego spotu polityka. Media tradycyjne donosiły o tym, jak o jakiejś nowince, że Trzaskowski w wieku 8 lat wystąpił w serialu telewizyjnym „Nasze Podwórko”. 5-odcinkowa produkcja opowiada o perypetiach czwórki przyjaciół z podwórka. Jak napisał Trzaskowski o tym obrazie: „To była rola życia: pućki, arogancki wzrok i elitarna kurteczka od cioci z RFN. Pod trzepakiem bym się tak nie pokazał„.

Trzaskowski mieszka ze swoją rodziną i zwierzętami w nowoczesnym domu. Największym ulubieńcem rodziny jest pies „Bąbel”, który doczekał się nawet oznaczonego swoim imieniem legowiska pośród czterech ścian. Na Facebooku istnieje grupa zwolenników miłego psa: „Bąbel Trzaskowski na prezydenta”. Oprócz psa, rodzina Trzaskowskiego posiada też papugę.

Trzaskowski prywatnie

Jego pasją jest czytanie książek. Czytanie to technologia dawnych czasów, ale to także głos jednego człowieka, który jest zdolny przelać na papier własne myśli i utrzymać uwagę czytelnika przez wiele stron. Rafał Trzaskowski uwielbia czytać książki i uważa je za stary ale dobry sposób komunikacji międzyludzkiej. W filmie opublikowanym przez prezydenta Warszawy na Twitterze opowiada on, że czyta nie tylko o polityce.

„Czytam także kryminały. W tej chwili książkę pt. „Zakon” Daniela Silvy: Izraelski szpieg, który przy okazji jeszcze restauruje obrazy, tym razem będzie rozwikływał zagadkę przedwczesnej śmierci papieża” – powiedział Rafał Trzaskowski.

Od kiedy w Internecie zaczęło się udzielać zbyt wielu ekspertów, coraz trudniej można cieszyć się mediami społecznościowymi. Po 10 latach od ich rozpowszechnienia się w świecie, a szczególnie w Polsce, wszystko zaczęło mieć swój „polityczny” wymiar. Jednak nie wszystko, o co człowiek walczy w Internecie jest w rzeczywistości naprawdę ważne.

„Czytanie blogów jest lepsze, niż śledzenie mediów społecznościowych” – powiedział w wywiadzie dla amerykańskiego czasopisma E-Flux profesor New York University Boris Groys. Profesor Groys, który w wieku 74 lat jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych i mediach tradycyjnych, podkreśla różnice: „Media społecznościowe tworzą fałszywe wyobrażenie o świecie. Algorytmy powtarzają to, co człowiek chce czytać, a to prowadzi do tragicznych skutków. Użytkownik mediów społecznościowych pozostaje cały czas pod wrażeniem, że życie człowieka składa się głównie z opinii o nim, a nie jest realną egzystencją będącą serią upadków i wzlotów. Każdy ma swoje życie, trajektorie myślenia i swoją własną historię trwającą od dzieciństwa do śmierci, a może, w pewnym sensie, i po śmierci…

„W tej chwili zabieram się za najnowszą książke Miłoszewskiego i czekam na Twardocha” powiedział Rafał Trzaskowski. – Onet, Plejada

Jak czytać o polityce i się nie denerwować?

Można z powodzeniem przełożyć te słowa na dzisiejszą sytuację społeczności polskiego Internetu i, popraw mnie czytelniku jeśli się mylę, wszystkich mediów społecznościowych. Po wyborach 2021 trudno znaleźć neutralny głos. Ten rok był kontynuacją kampanii w której zadano pytania o kryminalizację praw seksualnych, aborcji i praw lesbijek, gejów, biseksualistów i osób transpłciowych. Jak powszechnie wiadomo, na te pytania odpowiadają ludzie z pierwszych stron gazet i polskiej polityki. Wystarczy tylko wpisać w wyszukiwarkę nazwisko jakiegokolwiek polityka i jak z rękawa sypią się mocne słowa i deklaracje. Realnym skutkiem tych radykalnych polemik jest zazwyczaj tylko zapełnienie czasu antenowego. Niemniej jednak te pozycje są wspierane przez rząd. Gdyby czytać tylko Twittera albo Facebooka to na pewno można dojść do wniosku, że świat się rozpadł i wielkimi krokami zbliża się wojna a wszelkie nadzieje na pokój zostały już dawno pogrzebane. Ale wojny w mediach społecznościowych są nie tylko polityką, ale i grą, a także miejscem szukania nowych odpowiedzi na od dawna nierozwiązane pytania.

Co czyni nas człowiekiem? Nasze pochodzenie? Nasze wille i drogie samochody? Codzienne spa, treningi na siłowni i zdrowa żywność?

Śmieszne, prawda?

W takim razie dlaczego taką wagę przykłada się do zagadnień związanych z seksualnością, która istnieje w sztuce i erotyce już setki lat? Osoby transpłciowe to nie tylko te, które poddały się operacji, ale także te, które tak się identyfikują.

Loading...