Rosyjska zabawa energią jądrową jest sygnałem ostrzegawczym dla świata

Advertisements

Niektórzy eksperci nazywają blefem obietnicę Putina użycia rakiety jądrowej (jak the ECONOMIST 1 marca), podczas gdy ukraińskie obiekty w barbarzyński sposób są zagrożone przez armię rosyjską. Jak mówią ukraińscy eksperci istniejąca sytuacja może spowodować szkody w ciągu tygodnia. Wystarczy, że rosyjska armia zdestabilizuje istniejące elektrownie jądrowe, w tym martwą strefę czarnobylską, w której składowane są odpady nuklearne. Dlatego nie ma potrzeby wystrzeliwania pocisku, aby skazić radioaktywnie cały świat. W chwili obecnej, 10 marca, Rosjanie, żeby wystraszyć świat, wyłączyli już różne ośrodki energetyki jądrowej w Ukrainie.

Chronologia ataku na obiekty nuklearne w Ukrainie

  • 24 lutego armia rosyjska weszła na terytorium Ukrainy przez Białoruś i zajęła teren Czarnobyla. Od tego czasu ukraiński personel nie może opuścić stacji. Taka sytuacja trwa już 15 dzień.
  • 4 marca zaporoska elektrownia jądrowa była atakowana przez armię rosyjską. Stacja znalazła się pod kontrolą armii rosyjskiej i jej personel, tak samo jak w Czarnobylu, nie może opuścić stacji. 
  • 8 marca siły rosyjskie zniszczyły objęte międzynarodowymi zabezpieczeniami laboratorium fizyki atomowej w Charkowie, drugim co do wielkości mieście Ukrainy na granicy z Rosją.
  • 9 marca Ukrenergo, państwowe przedsiębiorstwo dostaw energii, ogłasiło całkowite wyłączenie zasilania w elektrowni Czarnobyl ze względu na działalność najeźdźców.

Co może być niebezpieczne?

Energoatom to organ państwowy, który odpowiada za energetykę jądrową. Jego szef Petro Kotin wyjaśnił, dlaczego Rosjanie wolą przejmować elektrownie jądrowe. Ich cele są pragmatyczne, a nie tylko strategiczne:

Okupanci wykorzystują go jako bazę wojskową. Poszli tam, zobaczyli cały obwód od środka i zrozumieli, że nikt tam nie będzie strzelał. Jednocześnie mogą szantażować każdego, kto wysadza materiał jądrowy i rozrzuca go po całej Ukrainie.

Ponadto infrastruktura na tych obiektach jest nadal bardzo rozwinięta. Oznacza to, że do obsługi bloków energetycznych jest sprzęt, kompletne wyposażenie, jadalnia dla dużej liczby pracowników, miejsca do odpoczynku.

W wywiadzie dla Ukrpravdy szef Energoatomu Kotin powiedział, że linia wysokiego napięcia została uszkodzona podczas walk między wojskami ukraińskimi a siłami rosyjskimi okupującymi nieczynną fabrykę i została odcięta od krajowej sieci energetycznej.

Stwierdzono, że „substancje radioaktywne” mogą w końcu zostać uwolnione, zagrażając innym częściom Ukrainy i Europy. Urzędnik wyjaśnił też, dlaczego świat powinien być zaniepokojony: „Istnieje około 20 000 zespołów wypalonego paliwa. Potrzebują one stałego chłodzenia, co jest możliwe tylko wtedy, gdy jest prąd. Jeśli nie jest dostępny, pompy nie będą chłodzić, temperatura w wypalonym paliwie spowoduje uwolnienie radioaktywnych substancji promieniotwórczych do środowiska. Radioaktywna chmura z wiatrem może zostać przeniesiona do innych regionów Ukrainy, Białorusi, Rosji, Europy” – poinformowała firma.

„Nie działa również system gaśniczy. Jest to ogromne ryzyko w przypadku pożaru, który może powstać w wyniku trafienia pociskiem. Obecnie trwają działania wojenne, co uniemożliwia przeprowadzenie napraw i wznowienie zasilania” – powiedział Kotin.

Urządzenie wojskowe eksplodujące w Czarnobylu może w najgorszym przypadku spowodować zapalenie się zanieczyszczonej gleby, degradując materiał radioaktywny, który może potencjalnie rozprzestrzenić się w powietrzu – Insider.com

Ukraina, choć posiada elektrownie jądrowe, nie ma programu broni jądrowej i zrezygnowała z dostaw sowieckiej broni jądrowej niedługo po uzyskaniu niepodległości w latach 90. XX wieku.

Wypadki we współczesnych elektrowniach są również znacznie mniej prawdopodobne, praktycznie niemożliwe jest spowodowanie zniszczenia na taką skalę, jak w Czarnobylu. Zainstalowano zabezpieczenia w razie awarii, a rdzenie są obecnie zamykane w konstrukcjach zaprojektowanych tak, aby wytrzymać uderzenia i trzęsienia ziemi.

Mimo to, środki zapobiegawcze nie są jednak przewidziane na wypadek ataku bombowego lub ostrzału artyleryjskiego.

Historia Czarnobyla 

Elektrownia w Czarnobylu, która nadal jest radioaktywna, leży około 100 kilometrów od Kijowa. Czwarty reaktor eksplodował w kwietniu 1986 r. podczas nieudanego testu bezpieczeństwa, wysyłając chmury promieniowania po całej Europie. Czarnobyl składał się z 4 reaktorów. Do 2000 roku działał trzeci blok, zasilając pobliskie miasta. Dużo pieniędzy wydano na pokrycie skażonego reaktora. Pokrywa została zbudowana w ciągu 10 lat i ukończona w 2018 roku. Na stacji pracował personel, który monitorował sytuację, ten właśnie personel jest teraz zakładnikiem Rosjan.

W 2019 roku Netflix wyprodukował film o katastrofie w Czarnobylu pokazujący, jak sowiecki rząd próbował ukryć i poświęcić życie zwykłych ludzi. Rosyjski rząd był niezadowolony z takiego przedstawienia historii, która w większości opierała się na pracach archiwalnych a wielki wkład w dochodzeniu do faktów miała praca dziennikarki Swietłany Aleksiejewicz pt. „Krzyk Czarnobyla, za którą otrzymała nagrodę nobla w 2015 roku. Władza Rosji sponsorowała filmy skupiające się na bohaterstwie. Jednym z takich przykładów jest serial Daniela Kozłowskiego „Czarnobyl” (2021), w którym główny bohater pływa w skażonej wodzie, ale wydaje się być bezpieczny od wszelkich skutków takiego działania.

Symbolika Czarnobyla

Dr Taras Kuzio, pracownik naukowy Henry Jackson Society, mówi, że przejęcie Czarnobyla najlepiej postrzegać jako symboliczne zwycięstwo prezydenta Putina.

„Putin ma nastawienie kogoś, kto nie może pogodzić się z faktem, że ZSRR rozpadł się 30 lat temu, a wszystko zaczęło się rozpadać po Czarnobylu” – powiedział dr Kuzio, który jest pochodzenia ukraińskiego. Obawia się, że chociaż Putin może po prostu używać groźby broni nuklearnej aby odeprzeć Zachód, to jednak działa jak „socjopata”, a jego działania powinny być uważnie obserwowane. „To, co robi na Ukrainie, jest bezprecedensowe. Dlaczego mamy zakładać, że nie zamierza robić nic innego?” powiedział.

Nie panikujemy – piszą organizacji międzynarodowe

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) ostrzegła we wtorek, że systemy monitorujące materiały jądrowe w obiektach utylizacji odpadów radioaktywnych w Czarnobylu przestały przesyłać dane. W notatce opublikowanej 3 marca MAEA stwierdziła, że ​​na stronie dostępne są zapasowe awaryjne generatory diesla „w przypadku całkowitej utraty mocy”.

W zakładzie pod kontrolą Rosji przez prawie dwa tygodnie dyżurowało kilkudziesięciu techników. Dyrektor generalny MAEA, Rafael Grossi, wyraził we wtorek zaniepokojenie doniesieniami, że 210 pracowników zakładu pełni dyżur bez rotacji od dnia poprzedzającego wybuch wojny.

Jak piszą w europejskiej prasie, organizacje międzynarodowe jeszcze nie widzą zagrożenia. Organ nadzoru nuklearnego ONZ nie widział „żadnego krytycznego wpływu na bezpieczeństwo”.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) powiedziała na Twitterze, że „rozwój narusza kluczowy filar bezpieczeństwa dotyczący zapewnienia nieprzerwanego zasilania”, ale „w tym przypadku MAEA nie widzi krytycznego wpływu na bezpieczeństwo”.

Loading...